12.02.2018

WIRTUALNA NIĆ 2

Wstałam niechętnie, słysząc budzik, który znęcał się nade mną od dobrych kilku lat. Przeciągnęłam się, po czym poszłam wziąć szybki prysznic. Ubrałam luźną czarną bluzę i dżinsowe rurki, kiedy byłam już gotowa, zjadłam owsiankę po czym wyszłam z domu, zamykając drzwi na klucz, chowając go do plecaka. Dwadzieścia minut później byłam już w szkole.Chciało mi się rzygać na widok tych samych twarzy które przeszywały mnie wzrokiem, obserwując każdy mój krok. Niczym sępy, czekające na moje potknięcie. Niechętnie weszłam do klasy i zajęłam miejsce pod oknem, na samym końcu. Byłam szczęśliwa, gdyż był to mój ostatni rok w gimnazjum. Przeżyłam ten dzień i kierowałam się w stronę domu, kiedy wpadłam niechcący na chłopaka, który od dawna mi się podobał, ale nie miałam odwagi mu o tym powiedzieć. 
- Uważaj jak łazisz, ślepa jesteś?! - Zmierzył mnie wzrokiem, po czym odszedł, a ja czułam że się czerwienię. Założyłam kaptur na głowę, i przyśpieszyłam kroku. Mimo, że byliśmy z jednej klasy, ilekroć widziałam go na korytarzu moje serce zaczynało bić szybciej i totalnie traciłam kontrolę nad swoim ciałem. Marzyłam tylko o tym aby jak najszybciej znaleźć się w domu. Taty jak zwykle nie było, tego wymagała od niego praca, mama również przebywała poza domem, myśląc, że się nie dowiem, że od dłuższego czasu zdradza ojca. Dziwiłam mu się, że jeszcze tego nie odkrył. Rzuciłam plecakiem o ziemię i wyczerpana położyłam się na łóżku, po czym zasnęłam.Obudził mnie wibrujący telefon. Na ekranie spostrzegłam numer Marysi. 
- Halo? - odezwałam się pierwsza
- Nadal się na mnie gniewasz? - Marysia zapytała zmartwiona
- Już mi przeszło - odpowiedziałam pogodnie - ale mogłaś mnie uprzedzić wcześniej.
- Wiem, przepraszam, totalnie wyleciało mi z głowy. Jak powinnam ci się odwdzięczyć?
- Wytłumacz mi, o co chodzi w tym czacie 3D
- Zgoda - powiedziała z entuzjazmem. - Będę za dwadzieścia minut.
- Czekam - odpowiedziałam, po czym rozłączyłyśmy się w tym samym czasie.

Punktualnie zapukała do drzwi. Pobiegłam otworzyć, po czym obie weszłyśmy po schodach do mojego pokoju.
- Jak znalazłaś ten czat? - zagaiłam
- Nie pamiętam już, ale chyba pojawiła mi się reklama z nim i tak jakoś się zainteresowałam.
To świetna sprawa, mówię ci!
- Zaraz się przekonamy - uśmiechnęłam się, po czym włączyłam laptopa i usiadłyśmy wygodnie na łóżku. 
Marysia położyła przenośny komputer na swoje kolana i pokazała mi co i jak. Najpierw weszła na stronę startową, i wytłumaczyła jak założyć konto. Zrobiłam wszystko co poleciła, i zabrałyśmy się za pobieranie. Po zaledwie dwóch minutach weszłyśmy w ściągnięty plik. Ściąganie programu zajęło nam dziesięć minut, po tym czasie, ukazało mi się okno, w którym musiałam wpisać nazwę swojego avatara, oraz hasło. Po wszystkim kliknęłam ''zaloguj się''. Przed oczami pojawiła mi się postać, którą stworzyłam na stronie internetowej czatu, zanim go pobrałam. Po dłuższym czasie, moja postać uległa wielkiej zmianie, wyglądała o wiele lepiej. Z zamyśleń wyrwała mnie Maria.
- No, no, całkiem nieźle wygląda ta twoja postać. 
- Dzięki - odpowiedziałam radośnie, lekko podekscytowana. 
Po krótkim szkoleniu ze strony Marii, wiedziałam już wszystko, co powinnam. 
- Mam nadzieję, że teraz mi wybaczysz, dług spłacony - zaśmiała się Marysia.
- Tak, wybaczam. 
- Cieszę się, zostawiam cię samą i wracam do siebie.
- Może poczatujemy razem?
- Pewnie, jak tylko dopadnę laptopa, od razu się loguję i ruszamy złowić ci jakąś przynętę.
- Wiesz, że nie szukam chłopaka. - Przypomniałam jej.
- A czy ktoś każe ci się od razu zakochiwać? Wyluzuj, to tylko czat, nic więcej.
- Może masz rację. 
- Idę, napiszę do ciebie.
- Czekam - odpowiedziałam z uśmiechem po czym odprowadziłam ją wzrokiem, dopóki nie zniknęła za drzwiami. Po chwili byłam totalnie pochłonięta inną rzeczywistością, wśród wycofanych ze społeczności - tak ich nazywałam bo czułam, że podobnie jak ja są tutaj z wyboru lepszego świata. Z początku nic się nie działo i przyznam, że inaczej to sobie wyobrażałam. Czekając na Marysię postanowiłam, że sama się rozejrzę. 
Weszłam do jednego z roomów i zastałam kilka avatarów, a dokładniej ludzi, którzy się za nimi kryli. Prowadzili zawzięcie rozmowę, którą czytałam z zainteresowaniem. Z racji tego, że byłam nieśmiała, nie wiedziałam, jak zagadać, co napisać, najlepszym wyjściem było poobserwować, poczytać i wywnioskować co to za ludzie, a może i z czasem udałoby mi się znaleźć z nimi wspólny temat. Nie robiłam sobie wielkich nadziei, byłam tu ''nowa'' i musiałam się dopasować. Wyłączyłam okienko tego czatu i zrezygnowana szukałam innych pokoi do rozmowy, aż w końcu natrafiłam na jedno o dość nijakiej nazwie, zastałam tam jedną kobiecą postać, która z wyglądu zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, jak się później okazało za avatarem pod nazwą Pami_12 kryła się bardzo miła dziewczyna. Szybko znalazłyśmy wspólny temat. Napisała pierwsza:
- Hejo, jak się masz? :)
- Cześć, w porządku.
- Potrzebujesz pomocy? 
- Jestem tu nowa. - starałam się być wyluzowana, ale też pisać rozważnie i ostrożnie.
- Nie martw się, jeśli chcesz mogę Ci potowarzyszyć i tak się nudzę, a szukam jakiegoś ciekawego roomu, gdzie można z kimś popisać. 
- To tak jak ja ;)
- Jak się nazywasz? Ile masz lat? - zasypała mnie mnóstwem pytań
- Iza, 17 a Ty?
- Jestem Paulina, niedługo skończę 19.
- Długo już tu jesteś?
- Masz na myśli, czy od dawna mam konto?
- Mhm.
- Od kilku miesięcy, a Ty?
- W sumie...Od dziś. 
- Spokojnie, na początku też nie wiedziałam za bardzo o co tutaj chodzi, ale z biegiem czasu wszystkiego się nauczyłam.
- Poznałaś tu wielu ludzi?
- Oj tak, ale z reguły nigdy ich już nie spotykam, chyba że przypadkiem wpadniemy na siebie w jakimś roomie. Jeśli chcę z kimś utrzymywać kontakt wymieniamy się numerami Gadu-Gadu. :)
- Też mam ten komunikator, świetna sprawa.
- No nie? Też tak uważam! :)

Po dłuższym pisaniu wymieniłyśmy się numerami GG, miałam wrażenie, że znamy się od zawsze. Cieszyłam się, że nie minął cały dzień, a ja już poznałam miłą osóbkę, niewiele starszą ode mnie, która miała szansę zostać moją wirtualną przyjaciółką. Marysia napisała po piętnastu minutach. Na czacie dostałam zaproszenie do znajomych, jedno od Marysi, drugie od Pami. Przyjęłam od razu. Po chwili siostra zaprosiła mnie do roomu. Nasze avatary siedziały teraz obok siebie, na kanapach. Ona od razu znalazła z kimś wspólny temat, czuła się jak ryba w wodzie, a ja ze znudzeniem, czytałam jej konwersację. Po dwóch godzinach poczułam, że pieką mnie oczy. Wstałam od komputera i wyjrzałam przez okno, za którym panował już mrok. Wróciłam na miejsce i wylogowałam się z czatu, mając nijakie odczucia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz